Rozdział 3
Minął kolejny tydzień. Hermiona zdążyła przeczytać
wszystkie podręczniki, co jak na nią nie było dziwne. Ten dzień był dniem
wyjazdu do Hogwartu. Wstała z łóżka bardzo wcześnie. Umyła włosy i wysuszyła
je, wyszczotkowała zęby i delikatnie się pomalowała. założyła na siebie czarne
rurki, czarną bluzkę z białym, okrągłym kołnierzykiem a na wierzch zarzuciła
szary sweterek. Na nogi włożyła czarne glany, i zeszła na dół na śniadanie.
Mama zaczęła ją przytulać i płakać jak to długo się nie zobaczą, oraz żeby
Hermiona przyjechała na Boże Narodzenie przyjechała do domu. Miona na wszystko
przytakiwała. Po zjedzeniu śniadania weszła do siebie do pokoju, wrzuciła do
torebki kilka najpotrzebniejszych rzeczy oraz sakiewkę pieniędzy i zniosła
kufer na dół. Była już w siódmej klasie, więc przytuliła rodziców, wyszła do
ogródka i deportowała się na dworzec kolejowy. Razem z bagażem przeszła
niepostrzeżenie dla mugoli przez bramkę na peron 9 i ¾. Nagle oczy zaszły jej
ciemnością i znów była na mugolskim peronie, razem z bagażami. Mrugnęła kilka
razy, po czym wstała z ziemi, pozbierała bagaże i stanęła, myśląc, co się
stało. Spojrzała na zegar. Była 11:03. „No tak, - powiedziała do siebie samej w
myślach – spóźniłam się na pociąg. I co ja teraz zrobię” Myślała bliska płaczu dziewczyna. Nagle
poczuła czyjąś rękę na ramieniu.
-Ty też się spóźniłaś? - zapytał... Blaise Zabini!
-Yhm. - wymamrotała Hermiona. - i jak się teraz
dostaniemy na peron?
-Nie wiem. To ty jesteś najmądrzejszą osobą w szkole,
wymyśl coś.
Te słowa sprawiły, że lekko zaczerwieniły jej się
policzki. Nagle wpadła na pewien pomysł.
-Blaise! Ty jesteś czystej krwi, no nie?
-Nom, a co?
-Wiesz jak nazywają się inne magiczne perony, i gdzie
można je znaleźć?
-Chwileczkę... Myślisz, o tym samym, co ja?! Chcesz wejść
na inny peron, i znaleźć pociąg do Hogwartu?
-Nie, chcę się spytać jakiegoś czarodzieja, co zrobić.
-Aha. No dobra, najbliżej toru pociągu do Hogsmede jest
pociąg, który odjeżdża z peronu... hmm, niech sobie przypomnę... Z peronu 10 i
½!
-I świetnie – idziemy. To pomiędzy peronami 10 i
jedenastym?
-Dobrze kombinujesz. Mugolaczka, a taka bystra...
Hermiona kopnęła go, aż się przewrócił.
-Ejj, a za co to?
-Za mugolaczkę.
-No nie obrażaj się, idziemy.
Podeszli do bramki pomiędzy peronami 10 i 11, i przeszli
przez nią. Udało się. Znaleźli się na peronie bardzo podobnym do peronu 9 i ¾.
Z tą różnicą jednak, że na torach nie stał Hogwart`s Expres, lecz inny pociąg.
Podeszli do konduktora. Po krótkim wyjaśnieniu sprawy kazał obojgu złapać go za
rękawy. Teleportowali się pod bramy Hogwartu. Konduktor od razu się deportował.
Blaise i Miona weszli na tereny Hogwartu. Było bardzo wcześnie. Pociąg nie był
na pewno nawet w połowie drogi. Przeszli przez drzwi zamku i skierowali się do
gabinetu dyrektora. Kiedy doszli pod kamienną chimerę głowili się nad hasłem.
Nie zajęło im to dużo czasu, ponieważ z gabinetu właśnie wyszedł Dumbledore...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz